czwartek, 8 października 2015

Czego nie wiecie o Rosji

Od drugiej połowy listopada 2014 roku, każdy obywatel Rosji ma prawo odbyć szkolenie z obsługi broni, a po jego odbyciu może kupić dowolną ilość broni i amunicji

W państwie, gdzie władza ma poparcie narodu, prawo do posiadania broni palnej jest rzeczą zrozumiałą dla samoobrony i obrony państwa na wypadek obcej agresji. Przeciwne prawu do posiadania broni są jedynie Systemy Totalitarne działające jawnie lub w podziemiu państwa.


                                                                          Piotr Moskwa


21 komentarzy:

  1. NIe wiemy(albo do wczoraj nie wiedzielismy)ze Rosjanie moga uderzyc z MALYCH okretow na na DUZA odleglosc z DUZA intensywnoscia.Wszycy analitycy sadzili ze moga wystrzelic gdzies z Morza Srodziemnego pare rakiet o zasiegu 300-500 kilomentrow a tymczasem oni to zrobili w TRUDNIEJSZY sposob(jak sadze celowo w ramach pokazowki)-wystrzelili kilkadziesiat rakiet o zasiegu 1500 kilometrow z malych i do wczoraj ignorowanych "okrecikow"-nikt nawet nie sadzil ze maja taka mozliwosc.A do tego pokazali ze sa dogadani z Iranem(rakiety lecialy nad iranskim terytorium) i moga siegnac kazdy cel w Turcji czy na Bliskim Wschodzie z wlasnego terytorium jesli tylko zechca(i Patrioty tu nic pomoga bo nie moga zestrzleiwac pociskow manewrujacych a tylko balistyczne).Sadze ze w Turcji i USA wlasnie "leca glowy" analitykow a 3/4 dzihadzystow wlasnie robi w portki i dochodzi do wniosku ze atak na Rosje to glupota.Link ponizej

    http://www.defence24.pl/266800,rosja-atakuje-islamistow-z-morza-zaskakujace-zdolnosci-systemow-rakietowych-wideo

    @Hans

    Tu totalitaryzm nie ma JUZ nic do rzeczy.Takie przygotowania i rozne pokazowki wskazuja moim zdaniem ze Rosja przygotowuje sie do wojny-przypuszczalnie obronnej(do agresywnej to zamiast zbroic wlasne spoleczenstwo budowali by kolejne genracje szybkcih czolgow-nie robia tego).

    Piotr34

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NO i jeszcze Kurdowie i rzad Iraku juz przebakuja ze woleliby rosyjskie wsparcie w swoich dzialaniach niz amerykanskie ktore jest zwyczajnie nieskuteczne(a mowia nawet ze czesto pozorowane).Trzeba powiedziec wprost-o ile USA nie wykona szybkio jakiegos sprytnego ruchu to tu Ruscy sa gora.

      piotr34

      Usuń
    2. i jeszcze to

      http://www.defence24.pl/266879,atak-na-syrie-zaskoczeniem-dla-nato-zmiana-w-doktrynie-rakietowej-sojuszu

      piotr34

      Usuń
    3. Nie panikujcie seksperci z difens24 wiedzieli i wiedzą ale płacą im za szerzenie propagandy o złym niedźwiedziu co gwałci dziewISce. A tak ogólnie to te 3M-14 ważące 1.5t można spokojnie wsadzić w kontener który by się zmieścił na byle ciężarówce i z takiej go odpalić. Pomijając że to naplucie na traktat INF i dlatego się tego nie robi to tego już nikt na difens24 nie napisze.

      Usuń
    4. Nie sadze aby wiedzieli-widac pewne zaskoczenie w wypowiedziach.
      Wsadzic w kontener-wlasnie-nikt inny tego nie potrafi tylko Ruscy.Tymczasem DLA NAS przy przewadze potencjalnych przeciwnikow taka rakieta co ja mozna postawic w konenerze na starym zlomowsiku gdzie nie budzi podejrzen to IDEALNA bron i powinnismy miec wlasnie takie systemy.

      Piotr34

      Usuń
    5. Wiedzą bo te rakiety są starsze od niejednego czytającego bloga Hansa :) i na MAKSach też były pokazywane.
      Bicie piany na zamówienie
      Zabawne będzie gdy wygra PiS
      USA i EU dogada się z Rosją jeszcze w tym roku a oni jeszcze w 2016 będą pluć na Rosję by jak zwykle obudzić się z kałem w ręku.
      Taka dola proxa...

      Usuń
  2. Chyba sobie żartujesz Hans. Wyobrażasz sobie takiego uzbrojonego, przeszkolonego obywatela, do którego "omyłkowo" przyjeżdża komornik sądowy zapierdolić mu jedyny traktor, który właśnie skończył spłacać? Od '45 nazbierało się tyle zaschniętych, nierozliczonych spraw, że nie zmieściło by się nawet w całkiem sporym kociołku.
    To się nigdy nie zdarzy, po co wtedy będzie prostemu człowiekowi rozbudowane Państwo, jeśli będzie miał nagana z wiadrem amunicji? Kwiat polskiej inteligencji twierdzi, że największym jej osiągnięciem roku '89 było bezkrwawe uwłaszczenie się nomenklatury, lud pracujący miast i wsi chyba sądzi inaczej. Ja bym ludziom broni nigdy do rąk nie dał.

    Figlarzu!

    ;-D

    G.F.

    OdpowiedzUsuń
  3. Off topic

    Charakter narodowy Polakow i pewne odniesienie do historiozofi(na podstawie Mariana Mazura)-jak kogos to interesuje to bardzo ciekawe i daje sporo do myslenia jesli zaczniymy myslec takze o naszych sasiadach Rosjanach i Niemcach.

    http://tiny.pl/gm49q

    Do tego zalinkowany z boku orthos logos i dzisiejszy tam wyklad tez pasuje idealnie-polecam.

    Piotr34

    OdpowiedzUsuń
  4. to kłamstwo. Niepotrzebnie sprawdzałem. W Rosji jest 20% muzułmanów. Rząd Rosji wymordował prawie milion Czeczeńców - muzułmanów. Teraz niech da wszystkim broń, którzy tego chcą. Do tego dołóżmy bandytów. Kto mógł taką głupotę wymyślić i napisać.
    Powyżej było też parę komentarzy na temat Polaków.
    CHWAŁA NARODOWI ZWYCIĘZCÓW. CHWAŁA NARODOWI KTÓRY POWSTRZYMAŁ NAWAŁNICĘ BOLSZEWICKĄ NA EUROPĘ W 1920. CHWAŁA NARODOWI, KTÓRY POWSTRZYMAŁ NAWAŁNICĘ MUZUŁMAŃSKĄ POD WIEDNIEM. JESZCZE BĘDZIE WIELE MOMENTÓW CHWAŁY TEGO NARODU, NIEZALEŻNIE OD BURKÓW KTÓRE SZCZEKAJĄ.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jare, ty sie tak nie napinaj, bo wybuchniesz.-) Naród aby sie obronić to musi mieć czym, a skoro nie mamy, to juz od pewnego czasu nie jesteśmy narodem zwycięzców. Ot choćby II wojna swiatowa - moze jej nie przegralismy, ale do zwycięzców aby nas zaliczyć to naprawde potrzeba byc hura optymistą.

      Usuń
  5. Zwyciężaliśmy wtedy, gdy nic do zrealizowania zwycięstwa nie mieśmy. Vide 1920. W 39 nasze szanse nie były takie beznadziejne jak w w 1920 - a przegraliśmy.
    Trzeba tylko popracować nad naszym narodem, przypomnieć mu dumę i chwałę. Reszta sama przyjdzie. Piania zachwytu nad Rosją czy plucie na stan Polski i Polaków temu nie pomagają. A te dowcipy o powszechnym dostępie do broni w Rosji...
    Tak swoją drogą - powszechny dostęp mamy w Polsce na podstawie aktualnej ustawy. Tylko trzeba trochę się postarać np. kurs instruktora strzelectwa sportowego czy uczestnictwo w odpowiedniej organizacji. Zachęcam do przeczytania naszej polskiej ustawy o broni i amunicji - a nie opowiadania i potem komentowania banialuków o powszechnym dostępie w Rosji.
    W POLSCE OTRZYMANIE POZWOLENIA NA BROŃ NIE ZALEŻY OD UZNANIA ADMINISTRACYJNEGO - LECZ OD WYPEŁNIENIA PRZESŁANEK USTAWOWYCH, KTÓRE JEST W STANIE WYPEŁNIĆ KAŻDY MAJĄCY PRACĘ I ZDROWY NA UMYŚLE OBYWATEL.
    Wyjątkiem jest pozwolenie na broń do obrony własnej - czyli z możliwością jej noszenia w ukryciu, załadowanej, gotowej do strzału. Tutaj mamy jeszcze uznanie administracyjne, i dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję douczyć się historii, bo kto jej nie zna, to zmuszony jest do jej powtarzania.
      1. W 1920 roku mielismy dość dobrze uzbrojone odziały zaprawione w bojach, generałów, którzy walczyli w I wojnie swiatowej i udało się nam rozpracować bolszewickie szyfry.
      2. Na wybuch II wojny swiatowej bylismy nieprzygotowani. Malowani generałowie, nieprzeszkolony rekrut, a nawet mobilizacja opóżniona na "prosbę" sojuszników. Mielismy projekty karabinów Ur-2 i 38M. Chociaż istniały mozliwości produkcji w tysiacach sztuk tych karabinów, na czas wojny wyprodukowano ich 55 sztuk. Stało się tak, bo b. wiele osób w kraju i za granicą robiło wszystko abysmy tę wojnę przegrali. Rząd przedwojenny tak jak i obecny miał obywateli "tegokraju" w d.
      3. Dopiero od niedawna zniesiono uznaniowośc przy wydawaniu pozwoleń na broń, ale nie na broń do obrony własnej. To jest przejaw aberacji umysłowej, bo broń ZASADNICZO słuzy do OBRONY. O ile jeszcze jestem w stanie jakoś zrozumieć ograniczenia w noszeniu broni ukrytej, to działaniem antypaństwowym sa ograniczenia w dostepie do broni do obrony własnej przechowywanej w domu i do broni długiej, której nie da się ukryć.
      Jedyne sensowne tutaj działanie to wymóg badania psychicznego oraz konieczność przeszkolenia PRZED zakupem broni oraz konieczność kilku wizyt na strzelnicy co roku.

      Okupacja kraju w którym prawie każdy ma broń, a u sołtysa są granatniki i ręczne systemy p.lotnicze i p.czołgowe to jak wejście do Afganistaniu - wejść łatwo, ale wyjść b. trudno.

      Ostatnia uwaga. Po pokazach Rosji w Syrii widać, że NIC nie mamy na swoją obronę, a liczyc na to, że obronią nas Anglicy, Francuzi czy Murzyni z Luizjany to oznaka problemów z głową.

      Usuń
    2. Za 1920 to powinni pomnik Stalinowi postawić...jeden jedyny pomnik głupoty gdy mu się nie chciało słuchać rozkazów i współdziałać z Tuchaczewskim.
      Tym to dopiero mogli by podkutwić Rosjan ludzie wyznający PiS...ale wtedy by mit dziatka upadł a to przecież dziatek na kasztance Polskę ocalił.

      Usuń
    3. II RP borykała się z licznymi buntami i antypaństwowymi działaniami Ukraińców, Niemców, Litwinów, a także z buntami polskiego chłopstwa - i chłopskie protesty nie wyglądały tak jak obecnie - wiele z tych protestów kończyło się strzelaniem od chłopów przez policję lub wojsko z ofiarami śmiertelnymi wśód chłopów liczonymi w dziesiątkach. Nierealne było danie broni każdemu chętnemu w tak niestabilym wewnętrznie państwie.

      bo b. wiele osób w kraju i za granicą robiło wszystko abysmy tę wojnę przegrali
      Spiskowe p....enie.
      II RP była po prostu państwem zbyt biednym by była w stanie samodzielnie stawiać długotrwały opór Niemcom na swoim - "płaskim jak stół" - idealnym dla czołgów - terytorium (przypominam, że aż do roku 1937 średni dochód na mieszkańca wg siły nabywczej był na należącym do Polski terytorium niższy niż za zaborów). W kilku przedwojennych budżetach II RP po jakeś 30% zebranych podatków poszło na armię i zakupy uzbrojenia, więc to znów kolejne spiskowe p...lenie - na ile to w tak biednym kraju było możliwe się w II RP do wojny przygotowywano. II RP "sp...ilła" sprawę na poziomie strategicznym.
      To co teraz napiszę, będzie oczywiście obarczone błędem efektu pewności wstecznej, ale jedyną szansą na sensowny opór w II WŚ było dogadanie się z Węgrami, Rumunią, Litwą i innymi państwami zagrożonymi przez ZSRR i III Rzeszę i wspólne z nimi "postawienie się" Hitlerowi.
      Przede wszystkim zaś trzeba było dogadać się z Czechosłowacją, bo Czesi na swoich granicach z III Rzeszą i Austrią zdołali w okresie międzywojennym zbudować sensowne umocnienia (w 1938 poddali te umocnienia bez walki).
      W idealnym scenariuszu na pomoc zaatakowanej przez III Rzeszę w październiku 1938 Czechosłowacji ruszyłyby wojska Polskie, Rumuńskie, Węgierskie itd. - i Niemcy zostaliby zatrzymani na czeskich umocnieniach i minęłyby miesiące zanim by je sforsowali, bo:
      1. Czechy to góry, gdzie skuteczność czołgów i samolotów jest mocno ograniczona
      2. Do początków 1939 Polacy czytali niemiecką Enigmę - więc wiedzieliby o wszystkim co niemieckie wojska robią i zrobić w najbliższym czasie zamierzają (od początku 1939 Niemcy zaczęli wymieniać Enigmy na bardziej zaawansowany model, którego Polacy nie umieli odczytać - ten nowszy model złamali dopiero Anglicy, co swoją drogą było możliwe dzięki temu, że Polacy dostarczyli im informacji jak złamać poprzednią wersję Enigmy)
      Efekt byłby taki, że Niemców inwazja na Czechosłowację kosztowałaby pewnie ze 100 000 zabitych swoich żołnierzy - i trwałoby to miesiącami. Z wewnątrz Niemiec przez kilka miesięcy sytuacja wyglądałaby tak, że z frontu wracają trupy, a żadnych korzyści w postaci zdobyczy terytorialnych z tego nie ma.

      Usuń
  6. Dobra, to ostatni wpis. Porównywanie państwa polskiego i jego zdolności mobilizacyjnych w 1920 raki i w 1939 roku to żenada. Bitni generałowie byli w 20 roku. Wszystko inne było w 39 roku, łącznie z enigmą,
    A te dywagacje na temat broni do obron itp.
    Przypominam o stanie wyższej konieczności i prawie do obrony. Tylko proszę nie wypowiadać się bez zajrzenia do KK i paru wyroków SN. I oczywiście odpuszczenie obie cytowania bałamutnej prasy i kolesiów którzy chcieliby obrony własnej bez jakiejkolwiek weryfikacji sądowej.
    W aktualnym stanie prawnym można się bronić nożem, kłonica, bronią, jakakolwiek, nawet taką na którą nie ma się pozwolenia, a weszło się w jej posiadanie w momencie obrony własnej, na podstawie kontratypu stanu wyższej konieczności.
    No i bajki o Rosji. Taka mocna a tak super sobie radzi w Donbasie. ZSSR też był mocny i samodzielnie radził sobie w Finlandii jak ta lala.
    Propaganda sukcesu ruskich to nie dla nas, Polaków. Znamy ich jak zły szeląg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję ochłonąć od telewizora i zacząć myśleć na chłodno:
      1. Dzisiejsza Rosja to nie ZSRR. Jest to raczej Rosja jaka mogłaby byc gdyby w 1917 bolszewicy nie przejeli władzy
      2. Paramatery rosyjskiego uzbrojenia sa permanentnie zaniżane. Ostrzelanie z morza Kaspijskiego Syrii pokazało, że USA NIE JEST w stanie wygrać wojny konwencjonalnej z Rosją i Chinami. Od tego rozwolnienia dostała połowa Pentagonu i wszyscy w Izraelu.
      3. Dla Polski oznacza to jedno - nie drażnić niedźwiedzia, bo na sojuszników nie ma co liczyć, a uzbrojenie które mamy jest technologicznie przestarzałe. Pływamy bez gaci, ale na razie jeszcze woda nie podała i to nie specjalnie rzuca się w oczy
      4. Rosja jest w stanie bronić swoich interesów, ale jednoczesnie nie stać ją na okupacje. Dlatego jej działania wygladaja na takie niemrawe na Ukrainie i takie szybkie w Syrii.
      Podsumowując, jak nie bedziemy zachowywać się jak Patroszenko i idioci (tj kraść gazu i wysadzać gazociagów, czy wysyłać wojsko i uzbrojenie na Ukrainę) to mozemy spać spokojnie.-)
      5. W interesie Polski jest normalizacja stosunków z Rosją oraz odbudowanie struktury podobnej do Rzeczypospolitej, która moze nazywać się Międzymorze czy nawet Grupa Wyszegradzka. Zaczyna wygladać na to, ze Rosji to mniej przeszkadza niz Niemcom, bo w perspektywie mamy na Odrze granicę Kalifatu EUropejskiego.-) Na dodatek mineliśmy własnie pik mozliwości gospodarczych Niemiec i coraz wyraźniej widać, że z nimi mamy narastające rozbieżności interesów.

      Usuń
    2. " Dzisiejsza Rosja to nie ZSRR. Jest to raczej Rosja jaka mogłaby byc gdyby w 1917 bolszewicy nie przejeli władzy"

      Nie.Dzisiaj Rosja rzadza sluzby specjalne bedace jednoczesnie mafiami(to zreszta staje sie swiatowa normai.W carskiej Rosji mimo pewnej sily Ochrany nigdy tak nie bylo.Dzisiejsza Rosja to po prostu ciagle upadly ZSSR z jego zrujnowana struktura spoelczna i gospodarcza.

      "Podsumowując, jak nie bedziemy zachowywać się jak Patroszenko i idioci (tj kraść gazu i wysadzać gazociagów, czy wysyłać wojsko i uzbrojenie na Ukrainę) to mozemy spać spokojnie.-)"
      Polska nikogo nie drazni,Polska po prostu pilnuje swoich interesow-a naszym interesem jest aby nasi sasiedzi(bedacy co dosc zrozumiale zreszta naszymi historycznymi wrogami) byli relatywnie slabi.Polska NIE JEST antyrosyjska do jakiegos przesadnego stopnia-patrzac na historie i czasy obecne(chocby utrudnianie sledztwa po Smolensku czy sprawe Nord Stream 2)poziom naszej antyrosyjskosci jest just fine.Problemem jest raczej antypolskosc Rosjan i ich proby zbudowania KOLEJNEGO(no bo przeciez to nie pierwszy raz)imperium w naszym regionie(my podobnych pretensji na Wschodize przeciez nie mamy).

      Ruskie uzbrojenie jest dobre i tylko zaslepiony kretyn tego nie widzi-to ze sa naszym potencjalnym przeciwniekim nie znaczy ze nalezy uwazac ich za idiotow.To ze maja dobre uzbrojenie znaczy TYLKO tyle ze my powinnismy miec lepsze.Potrzebujemy tego co ludzia od dawna postuluja:porzadnej obrony antyrakietowej,licznej Obrony Terytorialnej,licznego i mobilnego kompleksu rakiet dalekiego zasiegu(z Moskwa a i Europa Zachodnia oraz cala Turcja w zasiegu)oraz arsenalu atomowego(kilkadziesiat sztuk).Do ataku nie wystarczy ale do obrony PRZED KAZDYM da rade(a najlepsza obrona jest oczywiscie posiadanie mozliwosci zadanie miazdzacego kontruderzenia na terytorium agresora).

      NIemcy faktycznie slabna-to dobrze i na to czekam.Poziom antyniemieckosci w Polsce faktycznie jest tragicznie niski ale to sie zaczyna zmieniac.Ich panstwo to zbior zazebiajacych sie mechanizmow-niewystarczajaco elastyczny na obecne mocno zmienne czasy-my z nasza prowizorka mozezmy sie dostosowac szybciej.Jak dobrze pojdzie to za 10 lat Niemcy beda krajem z permamentnym stanem wyjatkowym a Rosja poloficjalnym protektoratem Chin po serii wojen(wygranych zreszta jak sadze) z muzulmanami.NIe nalezy opierac sie o zadne z tych panstw bo oba slabna dramatycznie i oba probuja zbudowac swa sile na naszym nieszczesciu.Nalezy OBA te panstwa oslabiac na kazdym kroku.

      Piotr34

      Usuń
    3. "No i bajki o Rosji. Taka mocna a tak super sobie radzi w Donbasie."

      To Ukraina nie radzi sobie w zbuntowanym Donbasie. Jeśli ktoś połknął bajeczki o zmasowanej inwazji FR na Ukrainę, to teraz musi cierpieć dysonans poznawczy. Skutkiem dysonansu poznawczego jest dopowiadanie sobie, że z pewnością inwazja była masywna ale utknęła. Człowiek rozumny zada jednak w tym miejscu pytania:

      - czemu ochotnicze bataliony ukraińskie biwakowały z artylerią holowaną pod gołym niebem. Na to może sobie pozwolić ktoś mający PEWNOŚĆ, że wróg nie użyje lotnictwa, nie ma dobrej artylerii...
      - czemu oblegano miasta zajęte przez sepów. To Rosjanie powinni powtarzać nieudane szturmy.
      - czemu takie gwiazdy polskich mediów jak "rosyjska aktywistka" Jelena Wasiliewa opowiadająca o gruzie200 były i się zmyły?
      - czemu Rosja nie użyła lotnictwa, nie użyła artylerii na skalę dużego państwa.
      - czemu nie słychać nic o zniszczonych rosysjkich czołgach. Wchodząc we wrogi teren traci się je masowo. Powinny być setki tanków spisanych na straty do tej pory
      - czemu Rosja nie użyła śmigłowców
      - czemu Rosja nie uderzyła na kilku kierunkach, np. na Charków
      - czemu Rosja nie użyła rakiet samosterujących i Iskanderów.
      itd.
      W sumie i tak mieli przechlapane wizerunkowo jako agresor, a każdy leming na Zachodzie i tak "wiedział", że inwazja jest.

      Teraz dochodzimy do drugiej bajeczki. tzn. bajeczki o Wielkiej Ukrainie, która jest jakaś taka...lepsza od Rosji. W rzeczywistości

      - większość ukraińskich poborowych uchylała się od walki a nawet...poboru
      - ukraińska kleptokracja, i tak ogromna, nabrała po majdanie rozpędu
      - 1/3 ludności Ukrainy serdecznie znienawidziła Ukrainę po majdanowym przewrocie. Powód? Nijak nie pasują do profilu banderofila, w dodatku kiepsko mówią po ukraińsku a dobrze po rosyjsku.
      - armia ukraińska istniała tylko na papierze. Co prawda liczba admirałów mogłaby zawstydzić Wielką Brytanię i Japonię, ale...
      - ciężar walk przyjęli na siebie opryszkowie Kołomojskiego
      - poborowych szkolono kilka tygodni i tak wyszkolonych wysyłano na front
      - poborowi są traktowani przez państwo jak ŚMIECIE
      - oliagrchowie robią wałki na dostawach do armii, np. łatwopalne kurtki, buty z tektury...
      - armia ukraińska wbijała się w stanowsika powstańcze głebokimi klinami - pierwszy przypadek w historii by napastnik sam sobie robił kocioł. Widocznie Ukraińcy opracowali pierwszą fazę blizkriegu, ale zapomnieli co dalej.
      - wojna wojną, a na saksy Ukraińcy jechali do Moskwy, bo tam zarobki są 3 razy większe
      - nie pomógł stosunek Kijowa do miejscowej ludności: de facto odebranie praw obywtelskich, prawa do emerytury itp. Pomijam już regularny ostrzał osiedli mieszkalnych.

      Po prostu USA miały nadzieję wciągnąć Rosję w drugi Afganistan. W tym celu proamerykańskie kukiełki z Kijowa dokonały szeregu prowokacji mających znamiona ludobójstwa. W ukraińskiej TV nawet debatowano ile MILIONÓW mieszkańców Donbasu należy zabić. No i gucio, Rusek nie taki głupi. Uderzył od Syrii, zagroził bezcennemu Izraelowi a Ukrainy nie ma zamiaru podbijać.

      Usuń
    4. ...tu dochodzimy do wniosku, że oligarchiczna Ukraina jest państwem upadłym, a nawet UPAdłym. Propaństwowe myślenie nie istnieje, a na dole zastąpiono je pseudopatriotycznym bełkotem. Nic dziwnego, że takie państwo dostaje łomot od powstańców mających wsparcie Rosji. Polecam analizę walk. Wyłania się z nich obraz gigantycznej niekompetencji, głupoty i paraliżu decyzyjnego. Chwilami tak ogromnego, że wygląda na ustawkę z Putinem.

      Usuń
  7. I jeszcze jedno - antyniemieckość i antyrosyjskość jest stałym elementem polskiej racji stanu. Jeśli obecnie z antyrosyjskością może nawet i nieco przesadzilismy (tj za dozo gadamy, za mało robimy) to antyniemieckość w Polsce zaczyna być zupełnie nieobecna. Zgoda na połajania Niemiec i zgoda na przyjmowanie emigrantów to próba ukrzyżowania naszej państwowości. Pozwolę sobie przytoczyć słowa Franciszka, robiącego za papieża, że po części toczy się III wojna światowa, sytuacja w Syrii, masowe uchodźstwo, wojna na Ukrainie stanowią tego potwierdzenie, a który okazał się takim durniem* w sprawach tzw "uchodźców"

    *duren, wg polskich sądów jest słowem nieobraźliwym.-)

    OdpowiedzUsuń
  8. A czego nie wiemy o wywiadzie pruskim, dziś niemieckim warto posłuchać
    https://www.youtube.com/watch?v=ZpFnz2hmcY8

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP