niedziela, 22 listopada 2015

Ekonomia polityczna terroryzmu


Spojrzałem na siebie w lustrze, a Sołtys powiedział - Zarosłeś jak Marks na tej Ukrainie - Wtedy spojrzałem na Sołtysa i pomyślałem - No tak! - Spodobało mi się i pomyślałem raz jeszcze, a przy tym pomyślałem, że może lepiej było pojechać do Paryża? Tam podobno mają bombowe rozrywki. Dziwne wprawdzie przy tym jest, że pierwsze nagrania z rozrywkowych miejsc pojawiły sie dopiero w kilka godzin po całym zajściu. - Cenzura - wtrącił się Stirlitz - Stan wojenny - dopowiedział Sołtys. Dziwne to, bo jak dzwoniłem do Brunnera, to nie słyszałem w słuchawce komunikatu - Rozmowa kontrolowana - Wtedy pomyślałem, że istnieje zapewne jakaś odmiana ekonomii, ma bazie której wychodzi, że terroryzm jest opłacalny. Jednen z efektów zamachu był aż do b(u)lu przewidywalny - patriot act w wydaniu francuskim i card blanche a L'Algérie. Od razu też pojawiły się stosowne badania opinii publicznej w Le Figaro i RTL, że 84 proc. Francuzów byłoby skłonnych zaakceptować ograniczenie wolności osobistych, jeśli skutkowałoby to zwiększeniem bezpieczeństwa publicznego
Na bazie histerii Ewka B. zaproponowała ograniczenia w dostępie do broni.-)


Islamscy terroryści zanim się wysadzą to przyjdą do urzędu Ewki i Tuska po zezwolenie na kałacha i papier na odstrzał niewiernych.-) Tymczasem, jak wiemy z historii, kto rezygnuje z wolności w imię bezpieczeństwa, niedługo nie będzie miał ani wolności, ani bezpieczeństwa. Zamiast idiotyzmów Ewki B. lepiej jest poprzeć petycje do Prezydenta RP o przywrócenie swobodnego dostępu do broni. Mało kto pamięta, ale ograniczenia w dostępie do broni wprowadzili w Polsce zaborcy i dotychczas nie cofnięto tych antypolskich i anty obywatelskich przepisów. Jeszcze trochę i aby móc się bronić, to trzeba będzie zapisać się do Kalifatu. Tam po prostu kupuje się kałacha, a jak ktoś ginie, to mu jeszcze panienki na osłodę dają!-)

Tymczasem w krajach UE władza na szczeblu unijnym i krajowym sabotuje pracę straży granicznej. Przy współczesnej technice zabezpieczenie granic nie stanowi większego problemu. Konia z rzędem temu, kto wyjaśni, dlaczego namierzone łódki z emigrantami nie były blokowane i odsyłane do krajów skąd przybyły, tylko holowano ich do krajów UE. Nie ma woli politycznej do walki z Kalifatem, skoro sama Francja należy do sponsorów ISIS. No, może i jest wola.-) Na F(P)ejsbuku można walczyć za pomocą francuskiej flagi, a Francja w ramach odwetu za Paryż zbombardowała szpital, stadion i muzeum w Rakkce.-) Na filozoficzne rozważania Wolniewicza o tym iż obecnie stanie jedynym rozsądnym sposobem powstrzymania fali islamskiej zalewającej EUropę jest zatapianie łodzi, tzw "otwarta rzeczpospolita", do niedawna sponsorowana obficie przez władze PO, wyrwała zdanie z kontekstu i zawiadomiła prokuraturę o popełnieniu przestępstwa tzw. "mowy nienawiści". Dochodzi do absurdów i próby zamykania ludziom ust, a w europejskich TV w wywiadzie z matką jednego z gości który się wysadził w Paryżu pada stwierdzenie, że on nie chciał zabić. Wysadził się w powietrze niechcący. Był zestresowany bo miał spuchnięte tzw jaja.-) W Szwecji, aby zapobiec terroryzmowi w efekcie opuchniętych jaj i z uwagi na niewielką populację kóz w tym kraju, obniżono kary za gwałt dla arabskich i murzyńskich emigrantów i ich potomków do 180 godzin prac społecznych. Nic tylko kupować syryjskie paszporty i hajda na Wołmontowicze, tfu Sztokholm.-)

Jak powszechnie wiadomo, w Libii i w Syrii działali i działają komandosi NATO. Ostatnio Syryjczycy wzięli do niewoli oddział IIS, któremu dowodził pułkownik armii izraelskiej. Może więc ten cały krzyk o to, że Rosja bombarduje jakiś tam "umiarkowanych terrorystów" sprowadza się do ochrony "zielonych ludzików Obamy, Hollanda, czy innego Netanjahu.Stąd zapewne bierze się i krytyka Iranu. Iran bowiem nie wspiera islamskiej kolonizacji Europy, a czyni to sojusznik USA - Arabia Saudyjska. Arabia Saudyjska w której niewolnictwo oficjalnie zniesiono w 1957 roku, zajmuje się edukacją fanatyków i ich uzbrojeniem. Państwo 26 milionowe wydaje na zbrojenia prawie tyle samo co licząca 144 miliony Rosja. Arabia Saudyjska, a w zasadzie USA, zbudowały na Bliskim Wschodzie fabrykę ekstremistów, których 99% ofiar to inni jak najbardziej umiarkowani muzułmanie. Hezbollah podobnie jak i Asad walczy z ową „umiarkowaną opozycją” sponsorowaną przez Arabię Saudyjską, a która "przez przypadek i ze strasu" wysadziła się w Paryżu. Na dodatek, wojna z terroryzmem, to znakomity biznes. Jakby terroryzmu nie było, to należało by go szybko wymyśleć. W końcu 1.5 biliona dolarów piechotą nie chodzi, a przy wzroście niekontrolowanych wydatków na (anty)terroryzm i we Francji niejedna fortunka urośnie.

- A co z ludźmi - zapytał Sołtys - A co ma być? - zagadnął Stirlitz - będzie to co zwykle, tj zostanie im nadzieja w Bogu, bo przecież jak dotychczas władza jeszcze nikogo od terrorystów nie uchroniła. No bo niby czemu miałaby chronić obywateli przed samym sobą.-) - No i tutaj potrzebny jest swobodny dostęp obywateli do broni - zacząłem. - E! To wtedy cały ten terroryzm szlag trafi - żachnął się Stirlitz. - To się ekonomicznie wtedy nie zepnie, gdy niechby obywatele sami zaczeli likwidować terrorystów, zanim ci zaczną zabijać. To żaden geszeft i dla policji, i dla władzy i dla terrorystów, no i dla telewizji chyba najbardziej.



21 komentarzy:

  1. Twierdzisz Hans, że jak będę chodził do baru z kałachem to będę czuł się bezpieczniej? To może mam do tego nosić hełm z kevlaru i kamizelkę kuloodporna z tytanowa wkładką? Wtedy będę gotowy? Ja tam bym dopiero pomyślał o powszechnym dostępie do broni jak lokalni terroryści nauczą się nie wyprzedzać na pasach. Bo jak kiedyś wózka z dzieciakiem mało mi nie rozjechali i jak bym przypadkiem miał przy sobie kałacha to bym niechybnie użył. Posłuchałem się ziomka spod Łucka w randze generała i zaopatrzyłem się w dobrze naostrzoną Ludwikówkę wz. 34. I to mi wystarczy do spokoju ducha. Zawsze pod ręką w stojaku na parasole. Jak będę musiał we własnym kraju na co dzień do obrony własnej używać kałacha to najpierw go użyję wobec tych co mieli mi tą ochronę zapewnić a tego nie zrobili.
    To, że każdy powinien raz na jakiś czas powąchać proch na strzelnicy i potrafić to i owo w razie czego nie znaczy, że mamy się tu zmieniać w Dziki Zachód.
    G.F.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Domyślam się, że chodzi panu o "Ludwikówke" - to szabla kawaleryjska wzór z 1934 roku.

      http://www.dobroni.pl/rekonstrukcje,szabla-wz1934-ludwikowka,13294

      Usuń
    2. Bron biala popieram czynem ale chodzi mi o pukawke pokazana wyzej z napisem:"Czy slyszal ktos o teroryscie..."

      Usuń
    3. To mi wygląda na grafikę - niezbyt udany rendering. To nie jest prawdziwa broń. Broń jest z natury poważna.

      G.F.

      Usuń
    4. Ta broń istnieje rzeczywiście. Bazę tego dziwadła stanowi klasyczny Colt 1911. Powstało toto w 2011 roku, w sumie nie wiem po co. Dla kolekcjonerów z zacięciem;)))

      Usuń
  3. A co do prawa do posiadania broni palnej to uwazam, ze jest to prywatny rodzaj wzajemnie zapewnionej destrukcji dzieki ktorej kazdy sie dwa razy zastanowi zanim zacznie strzelac w miejscu publicznym.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z bronia to tak, jak dawniej z pojedynkami. Zanim kto otworzyl buzie, lub zaczal sie zalecac do cudzej zony, to sie zastanowil nad konsekwencjami.
    IL.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ZABIĆ ZECERA!

      Panie Inspektorze!
      Nie lepiej dać sobie po pysku? Jak zalecający się do żony tez będzie mieć kałacha to szanse się wyrównają? I co w tedy?

      https://www.youtube.com/watch?v=Dm8wqQCTC7U

      "Zaucha zmarł śmiercią tragiczną. 10 października 1991 po występie w Krakowskim Teatrze Scena STU, artysta został śmiertelnie postrzelony wraz z aktorką Zuzanną Leśniak na parkingu przy ulicy Włóczków w Krakowie, przez jej męża - francuskiego reżysera Yves'a Goulais. Motywem zabójstwa była zazdrość o żonę. Zabójca oddał dziewięć strzałów z pistoletu. Zaucha zginął na miejscu, Zuzanna zmarła w karetce pogotowia"

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Zaucha_%28piosenkarz%29

      G.F.

      Usuń
  5. prywatny rodzaj wzajemnie zapewnionej destrukcji dzieki ktorej kazdy sie dwa razy zastanowi zanim zacznie strzelac w miejscu publicznym

    Na początku mozna nałozyć ograniczenia, np podobne do szwajcarskich, że broń załadowana magazynkiem musi być widoczna, a broń niewidoczna (krótka) musi byc przewozona/przenoszona w kasetce z wyjętym magazynkiem. W sytuacji zagrożenia terrorystycznego łatwo do takiej broni siegnąć. Wtedy ludzie nie tratowali by się jak to było we Francji na odgłos petardy, ale pobiegli by do swoich aut po pistolety lub sięgneli do toreb i plecaków i zaczęli ładować broń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doswiadczenie mowi mi, ze rozdzielanie amunicji od rewolweru czy pistoletu oslabia efektywnosc reakcji.
      Oczywiscie nie ma rady na eksplodujacych samobojcow ale w innych sytauacjach bron powinna byc gotowa do uzycia natychmiast.

      Usuń
    2. To oczywiste, ale w wielu sytuacjach zwłoka nie jest dyskwalifikująca. Włamania, jakaś dokazująca na ulicy dzicz itp.

      Usuń
  6. Alez Hans,

    W PL wejscie w posiadanie broni nie jest bardzo trudne. Kazdy kto naprawde chce, moze to zrobic w przeciagu niecalego roku po koszcie nie przekraczajacym 3-4 tys. PLN plus oczywiscie potem koszt samej broni plus sejfu do przechowywania.Trzeba sie zapisac do klubu sportowego, odbyc 3 miesieczny staz w takowym, zdac naprawde prosty egazmin na tzw. patent strzelecki, przejsc badania psychiatryczne i potem obligatoryjnie dostaje sie od policji pozwolenie na kilka sztuk tzw. broni sportowej, czyli de facto kazdej broni jaka sobie wymarzysz poza samoczynna (tzn. automatyczna). Jako posiadacz broni sportowej masz prawo do spacerowania z takowa po ulicy z pelnym magazynkiem i z nabojem w lufie.
    Problem jest glownie w ludzkiej mentalnosci. Jak wyrobilem sobie takowe pozwolenie i kiedys o tym wspomnialem w towarzystwie, to wiekszosc osob zaczelo na mnie patrzec tak, jakbym chcial przynajmniej zastrzelic sasiada i zaraz padlo pytanie "Bron? A po co ci bron?".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W PL wejscie w posiadanie broni nie jest bardzo trudne. Kazdy kto naprawde chce, moze to zrobic w przeciagu niecalego roku po koszcie nie przekraczajacym 3-4 tys.

      Takie Jeden Łoś się chyba przyzwyczaił do nienormalności.-) Jest lepiej, ale tylko odrobinę. Podstawą jest broń do obrony, a nie dla sportu, kolekcjonerstwa czy dla polowania. Pozwolenie na broń powinno się uzyskiwać w max. 15 minut przy koszcie poniżej 100zł i powinno ograniczać się do sprawdzenia dowodu osobistego i w komputerze czy ktoś był karany i czy nie jest zarejestrowany jako pacjent psychuszki. Uzyskanie obecnie broni do obrony jest trudniejsze niż w PRLu i stąd ci "sportowcy", "mysliwi" i "kolekcjinerzy"

      Tutaj sprawa jest z zasady prosta - tak jak każdy ma w aucie i w domu/biurze gaśnice, pomimo tego, ze przecież może wezwać straż pożarną, tak każdy powinien mieć móc posiadać broń, pomimo tego, ze może zadzwonić na policję. Bez broni prawo do życia staje się dość iluzoryczne, skoro tego życia nie ma czym bronić.

      Usuń
    2. Wprawdzie ten wybieg z bronia sportowa jest rzeczywiscie naciaganiem ludzi na kase dla wszelkiej masci urzedasow, ale ja uwazam, ze on ma swoje dobre strony. Po pierwsze ludzie nie kupuja broni pod wplywem impulsu. Po drugie otrzymuja przeszkolenie w klubie sportowym w poslugiwaniu sie bronia. Po trzecie sa dyskretnie filtrowani w czasie klubowych stazy, bo kilka miesiecy to dla kadry klubu akurat tyle czasu, zeby sie zorientowac, czy ktos jest psycholem, czy tez nim nie jest. Po czwarte kupuja bron ludzie przynajmniej o srednich dochodach, przez co jest spora gwarancja,ze nie trafi ona w rece frustratow i zbojow.

      Ergo: marudzisz Hans ;-)

      Usuń
  7. Jako posiadacz broni do celów sportowych nie możesz jej nosić. Możesz ją oczywiście transportować, np. idziesz na strzelnicę, czyli MUSI być rozładowana, magazynek wyjęty, amunicja w pudełku. Nosić możesz tylko broń co celów ochrony osobistej lub obiektowej. Co do samoczynnej, nie do końca, możesz ją mieć, w celach kolekcjonerskich lub reko. Co prawda milicyjny beton się opiera, łamiąc tym samym prawo, ale ludzie ROMB'u im się też do tyłków biorą;)

    OdpowiedzUsuń
  8. @szer.Dolas

    Jestes nie na czasie. Rozporzadzenie o noszeniu sie zmienilo pod koniec zeszlego roku.

    OdpowiedzUsuń
  9. Racja, sportowa mi umknęła. Dla kolekcjonerskiej bowiem po staremu. Dla mnie nie ma różnicy, a co kierowało ustawodawcą, zostanie chyba słodką tajemnicą. Dzięki za info, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. a co kierowało ustawodawcą, zostanie chyba słodką tajemnicą.

    Moze wreszcie zdrowy rozsadek? Bo do tej pory byla sytuacja, kiedy czlowiek jechal na strzelnice na zawody z bronia warta czasem kilkadziesiat tysiecy zlotych i mogl zostac skrojony z niej przez paru obszczymurow, nie majac de facto mozliwosci skutecznej obrony. Kolekcjonerzy zas z zalozenia na strzelnice nie jezdza ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zrozumieliśmy się. Nie ma przecież różnicy między Tobą, idącym na strzelnicę z bronią sportową, a mną, idącym na strzelnicę z bronią kolekcjonerską.
      A że krok słuszny i logiczny, nie neguję, ale czemu tylko jeden?

      Usuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP