środa, 23 marca 2016

Je suis belge

Nie ma co wpadać w panikę - oświadczył Sołtys i poszedł do piwnicy, a po chwili wrócił ze starą pepeszą, którą zaczął starannie czyścić. Popatrzyłem na to i stwierdziłem, że i dla mojego kałacha przydała by się odrobina troskliwości. Wtedy usłyszeliśmy pukanie do drzwi. Sołtys popatrzył na mnie i kiwnął głową. Poszedłem otworzyć, a w drzwiach stał nasz nowy komendant posterunku policji, który spytał - Sołtys doma? 
- Zachodźcie komendancie -  zaprosiłem i dodałem - Może i do mnie zajrzycie przy okazji? - Komendant popatrzył na mnie a potem na wchodzącego Sołtysa z flaszką bimbru w rękach i odpowiedział - Nie wiem, czy dam radę dzisiaj, ale kiedyś na pewno zajrzę - po czym przełknął łapczywie ślinę, a oczy mu się zaświeciły wesołym blaskiem. Widać było, że komendant, jak przystało na potomka sowieckiej swołoczy postu raczej nie przestrzega, a już z pewnością nie potrafi powstrzymać się od wypicia darmowego bimbru. Po Sołtysie zaś było widać, że chce oddać cesarzowi co cesarskie, a Bogu co boskie, bo kobiety swojej nie zawołał i jadła nie szykował. Znaczy się po komendanta znów będzie musiał przyjechać policyjny patrol i jak zwykle jeden odwiezie komendanta a drugi odstawi jego radiowóz. Ciekawe czy i tym razem komendant zechce czastuszki śpiewać i zwali się na podłogę przy kazaczoku.

Wyszedłem przed dom i spojrzałem na drogę pod lasem. Słońce świeciło i czuć było wiosnę w powietrzu, ale zmiany w kraju zapowiadały się jakieś takie zbyt wolne i niemrawe. Wszędzie po urzędach i na posterunkach policji siedziała po ubecka miernota, a nie było na horyzoncie widać żadnych zmian odnośnie powszechnego dostępu do broni. Ludzi takich jak Sołtys i ja było niewielu, a w stolicy doliczyli się raptem 50 tysięcy sztuk broni, przeważnie myśliwskiej i sportowej. Antek też jakoś zbyt żwawo nie brał się za Obronę Terytorialną, a i jej zapowiadana ilość - po sto chłopa na powiat - też nie była jakaś imponująca. Może trzeba by było zacząć jakieś kontenery z Ukrainy do Polski ściągać, czy co? Ale co potem? Przecież żelastwa za pół darmo też nie będę rozdawał. Przyjdzie na lepsze czasy poczekać i co najwyżej teraz wrzucić na swój pejsik jakieś zdjęcie profilowe z filtrem z brukselki i kupić kredę. Kredę się poświęci, a potem coś narysuje na asfalcie na drodze do wsi i złe moce się nie dostaną. Ale to chyba nie odstraszy terrorystów. Może by jakąś grupę kiboli zorganizować i dać im na wszystkich jeden widelec?

- Nie panikujmy. Zamachy to nic nowego - odezwała się do mnie z gazety Julka P. a Bony i to wcale nie M dodał, ze pracuje nad dyrektywą, że nikt nie może być uważany za zamachowca, puki nie wybuchnie lub nie da komuś w mordę w europarlamencie oraz że aby starać się o dofinansowanie zamachu, to trzeba mieć wkład własny na poziomie 35% - Je suis belge- pomyślałem i poszedłem czyścić swojego kałacha.

PS. A pamiętacie Waszmości niejakiego Brunona z Kwerfurtu, tfu z Kwietnia? Siedzi sobie biedaczek za to, że najpierw się przygotował z zacną pomocą kolegów z ABW do zamachu, a potem nie chciał owego zamachu dokonać. Już pojawiły się informacje, że wdrożone zostanie nowe prawo i każdy kto kupi saletrę amonową albo potasową będzie na podsłuchu "służb", a na dodatek znów w Poznaniu zwoła się chłopaków do komanda śmierci, aby mogli postrzelać do ludzi na ulicy, a może nawet jakiś porządny zamach w Polsce się zorganizuje, teraz już ze 100% obsadą z ABW. No bo wicie, rozumicie - taka opona to tylko pogrożenie palcem, a nie zamach. Prawdziwy terrorysta musi przede wszystkim posiadać przy sobie paszport, potem się ładnie do kamery ustawić i nagrać zamach dla zaprzyjaźnionej telewizji. A jakby, nie daj Boże obywatele mieli broń, to mogliby przez przypadek takiego terrorystę albo abwerowca postrzelić, a nawet zastrzelić. No bo, jak głosił był Noam Chomsky, terroryzm jest bronią polityczną stosowana przede wszystkim przez silnych i przez państwa. Dla przykładu, terrorystą, z którym większość ludzi najczęściej się styka, jest urząd skarbowy.-) Czasami zaś, jak ktoś ma pecha, w Kwietniu, to trafi na ABW albo nawet i na seryjnego samobójcę.

Na koniec, jak mawiał był wielki czarny ojciec - Obama z Barraka - blogi internetowe zagrażają demokracji.-)

2 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. 100 na powiat to u nas przełom. Ale zobaczymy czy wystawią choć połowę - na papierze chyba tylko im się uda...

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP