środa, 29 czerwca 2016

Brexit a sprawa polska

Imć Ścios popełnił był artykuł Brexit a sprawa polska z którego pozwoliłem sobie podać co ciekawsze fragmenty. Kłania się tutaj madrość ludowa, która głosi, że:

Jak świat światem nigdy Niemiec i Ruski Polakowi nie będzie bratem
[...]jednym z polskich nieszczęść jest dominacja niewolniczej klasy politycznej, która od początku ułomnej państwowości III RP próbuje narzucić przeświadczenie, jakoby suwerenność Polski była oparta na „integracji” z państwami europejskimi i zależna od wypracowania „georealitycznego konsensusu” między Rosją i Niemcami. To rozumowanie doprowadziło Polaków do zguby w wieku XVIII, zdecydowało o narzuceniu okupacji sowieckiej w roku 1945 i do dziś niweczy wszelkie próby wybicia na Niepodległość.
[...]

Łatwo dostrzec, że w obliczu takich wydarzeń, cała tzw. klasa polityczna III RP mówi jednym, całkowicie zgodnym głosem. Nie ma różnicy, między biadoleniem Andrzeja Dudy, lamentami Kwaśniewskiego i wywodami poprzedniego lokatora Belwederu.
W takich dniach, nie tylko widać realną wspólnotę establishmentu politycznego III RP, ale prawdziwy charakter tego państwa, zbudowanego na dwóch, szalbierskich dogmatach.
 Pierwszym jest pogląd, jakoby zdradziecka konstrukcja okrągłego stołu była jedyną, na której można budować państwowość. Próba podważenie tego fundamentu jest traktowana niczym herezja i zamach na Polskę. [...]
Drugim łgarstwem jest przeświadczenie, jakoby „integracja” z Unią Europejską była idealną i niezastąpioną formą naszej obecności w Europie, zaś „budowanie dobrosąsiedzkich relacji” z   Rosją i Niemcami obowiązkiem, wynikającym z polskiej racji stanu.[...]
W III RP nie wolno głosić prawdy, że nie mamy interesu w popieraniu prorosyjskiej i proniemieckiej polityki przywódców UE. Nie wolno również przypominać, że  akces unijny nie jest formą nierozwiązywalnego sakramentu i winien być oceniany wyłącznie według polskich, narodowych racji.
[...]W oczach Zachodu, koegzystencja z Rosją jest możliwa, jeśli państwo to otrzyma „należną” strefę wpływów i zaspokoi swoje mocarstwowe ambicje.  Dlatego „ceną spokoju” brukselskich eurołajdaków jest dziś Ukraina, a jutro być może Polska.[...]
Doświadczenia historyczne nadto udowadniają, że „budowanie dobrosąsiedzkich relacji” z Rosją i Niemcami, musi być skazane na klęskę. Podejmowane po roku 1989 próby prowadzenia takiej polityki, dowodzą (w najlepszym przypadku) skrajnego infantylizmu i nieznajomości historii. Podobna sztuka nie powiodła się w okresie międzywojennym, gdy mieliśmy autentyczną niepodległość i polityków na miarę mężów stanu. Tym bardziej jest to nierealne dziś, gdy hybrydą PRL-u rządzą polityczne miernoty i zabobonni tchórze. Podobne mrzonki kosztowały nas zbyt wiele, by można sobie pozwolić na kolejne eksperymenty.
Niezależnie, ile pustych deklaracji złożą politycy, Moskwa i Berlin zawsze  będą wrogami Polski. Historycznym dążeniem tych państw jest ustanowienie na Wiśle granicy rosyjsko-niemieckiej i wymazanie nas z mapy świata.  To, czego nie sformułuje dziś żaden polityk niemiecki, jest już realizowane na mocy sojuszu Merkel-Putin i dokonywane przy współudziale europejskich „elit”.
Realizm oparty na doświadczeniach historii i zrozumieniu polskich powinności nakazuje uznać, że Polska nie potrzebuje „przyjaźni” Rosji ani Niemiec. Sąsiedztwo tych państw jest dla nas źródłem nieustannych konfliktów, wojen i ograniczeń państwowości. Jeśli syta i próżna Europa „potrzebuje Rosji” – niech brata się z nią na własny rachunek. Jeśli chce ulegać dominacji Niemiec, niech pozwala na rządy Berlina we własnych państwach. Nigdy zaś kosztem Polski i naszej niepodległości.[...]
 

18 komentarzy:

  1. Dobre obserwacje . Szkoda, ze pominal Pan ten wniosek "Trzeba wyraźnie powiedzieć, że w najżywotniejszym interesie Polaków leży, by Rosja została rozbita i zniknęła z mapy świata, Niemcy zaś stały się krajem słabym militarnie, politycznie i gospodarczo. " z artykulu oryginalnego.
    Scios ma racje ale czy znajdzie zrozumienie wsrod mlodszej generacji Polakow , w to watpie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ścios świadomie kłamie i manipuluje, np. przedstawia postępy rządu światowego na Ukrainie jako postępy Rosji. Zaskakuje żądanie by Ukrainy "nie oddawać" i jej nie "przehandlowywać" - to znaczy kto ma jej nie oddawać? Jakieś nieokreślone imperium dobra działające w interesie Polaków, Ukraińców? Dalej podobny stek bzdur, np. wmawianie, że Merkel spiskuje z Putinem, choć RFN jest bytem całkowicie podległym globalistom, nawet w polityce migracyjnej więcej ma tam do powiedzenia Soros niż rodowici Niemcy. Tekst ściosa pada na podatny grunt w Polsce której społeczeńswo na skutek zmasowanej propagandy stało się stadem półgłówków ślepo realizujących amerykańską politykę.

      Usuń
    2. Polska płaci ukryte podatki na rzecz USA, a w planach jest znaczące pogłębienie tych zależności. Od TTIP po amerykańskie wojska dzuałające w Polsce ponad lokalnym prawem. Jak pan Bobola - obywatel USA - skomentuje ten fakt? Proszę o szczery i uczciwy komentarz. Tak jak szczerze pan lansuje tezy, że Polacy robili holokaust Żydom.

      Usuń
  2. A co myślicie na temat globalizacji w kontekście powyższego tekstu? Wydaje mi się, że rozpatrywanie kwestii Polski w ten sposób nieco nie przystaje do współczesnych realiów. Pytanie moje brzmi: czy proces globalizacji (Kissinger opisał wynik tego procesu jako regiony rządzone lokalnie wspólnie z ponadnarodowym rządem) może mieć dla nas zbawienny wpływ w powyższym kontekście bezpieczeństwa? Jaka jest rola procesów globalnych konsolidacji dla naszego położenia pomiędzy RUs i GEr?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co zbawiennego w rządzie światowym? Ludzie dla ktorych jesteś nikim będą dbać o twoje bezpieczeństwo?

      Usuń
    2. Proponuję zapoznać się z polityką rządu światowego wobec Serbii, Libii albo Palestyny. Z jego zdolnościami do decydowania jaki naród wzrośnie a jaki się stoczy. No i last but not least: ilu w tym rządzie będzie Żydów i jak potraktują rasy niższe? Trzech ostatnich szefów FED to Żydzi na przykład. Może przypadnie ci rola "sługi" jak to przewiduje czołowy rabin Izraela. W tym kontekście bzdziny o Niemcach i Rosji brzmią jak indiańskie dywagacje o wektrach sił między Aztekami a Majami. Przyjdzie Konkwistador i zakończy imprezę półgłówków.

      Usuń
  3. Ja myślę, że 3R3 znalazł na ten problem dobrą odpowiedź (http://zarobmy.se/wpis/zmienmy-geografie-wymazanie-niemiec-z-mapy/). Bezpieczeństwo dla Polaków będzie zapewnione, jak zostanie odtworzona Rzeczpospolita Wielu Narodów lub Międzymorze.
    Na tą chwilę Niemcy są zdecydowanie bardziej niebezpieczne i każde działanie niszczące ich potencjał jest jak najbardziej pożądane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszny plan (choć życzeniowy, a przez to infantylny), ale trzeba pamiętać, że 3r3 jest zwolennikiem masowej eutanazji starców w celach optymalizacji wydatków społeczeństwa. Nie wiadomo co ma na myśli mówiąc "bezpieczeństwo". w ogóle ostatnio dużo się mówi o bezpieczeństwie a mało o wolności. Jeden z ojców założycieli USA miał na temat coś do powiedzenia.

      Usuń
  4. gdy mieliśmy autentyczną niepodległość i polityków na miarę mężów stanu.
    -------------------------------
    Tych, co zaladowali swe kochanki do sluzbowych limuzyn, i w pierwsym tygodniu wojny ustawili sie kolejce do przekroczenia grancy rumunkiej. Majac w reku paszporty francuskie, amerykanskie...

    IL

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka tam mądrość...
    “autentyczną niepodległość i polityków na miarę mężów stanu.” - sygnalizuje przecież w oczywisty sposób wariata...
    .
    Dla równowagi:
    “Co do polityki dogadania się z Rosją to problem jest w tym, że spora część naszych chciałaby się dogadać ale na tzw. "naszych warunkach" z zupełnym oderwaniem od realiów i tego co faktycznie możemy a czego nie. Obecny przykład Turcji zmuszonej do publicznego "podkulenia ogona" (które w tamtejszym światku ma dużo większe znaczenie niż nawet u nas) dosyć chyba dobrze pokazuje jak taka - jak to pisano "potega w Nato" musi pójść po rozum do głowy i "dostosować się do realiów"... Gdybyśmy faktycznie stali Rosji na drodze też by nas to spotkało i to szybciej niż byśmy chcieli i w formie na którą raczej by nam Nato w niczym nie pomogło.
    Niestety nasz problem z dogadaniem jest o tyle inny niż Turków, że nie mamy niczego co choćby częściowo byłoby podobne do ich cieśnin - w efekcie na szczeście lub nie jesteśmy dla Rosji marginalnym nic nie znaczącym graczem, którego politycy nie umieją panować nad swoimi językami co incydentalnie można wykorzystać propagandowo.
    Nieprzyjemne dla tych co by chcieli mocarstwowej Polski? Owszem ale nic nie stoi na przeszkodzie aby sobie tą mocarstwowość powoli i z mozołem dłubać...”
    '
    Stąd:http://forum.militarium.net/viewtopic.php?f=6&t=5952&start=270#p303519
    .
    Polecam także:
    http://forum.militarium.net/viewtopic.php?f=6&t=5952&start=270#p303485

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi przeprosinami to tylko ekonomia. Turcja na nią ma baczenie, nawet za umożliwienie ataku na Irak wzięła od USA kasę. Polacy oczywiscie DOPŁACILI do przywileju atakowania Iraku u boku USA. Bo to "prestiż". :D Polityka III RP jest całkowicie wyznaczona przez amerykańską (gloabalistyczną) agenturę. Jesteśmy dla USA czymś między Mudżahedinami a Banderowcami. Nie zbudujemy silnej Polski bez wycięcia amerykańskiego raka,bo on role potęg przemysłowych rozpisał i nie ma ochoty zmieniać zdania.

      Usuń
  6. Tezy niewątpliwie słuszne ale powinny być przedstawione w innej optyce, Niemiec już niema tak samo jak Europy...

    https://youtu.be/tMuLdy4wOa8?t=3564

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest inna optyka, ale całkowite zaprzeczenie propagandowych tez Ściosa. Nawiasem mówiąc tej klasycznej Europy mocarstw nie ma od początku XX wieku. Potęga przemysłowa Sowietów była made in USA i to wie każdy ocierajacy się o prace prof. Suttona, więc o czym tu gadamy?

      Usuń
  7. Kluczem do zdobycia Niemiec sa Czechy a w szczególności przemysł czeski. Hiler po opanowaniu tegoz przemyslu dopiero pozniej parł na wschód. Rzad Polski winny jest zwiazania przemysłu czeskiego z polskim (technologie, wymiana lub/i zakup obligacji korporacyjnych) Natomiast NBP w posiadaniu co najmniej 5% korony czeskiej w swoim koszyku walut

    OdpowiedzUsuń
  8. Rząd Polski jest przeszkolony przez Departament Stanu i jeszcze się tym szczyci. RFN to również wasal USA. Zacznij atakować Niemców, to dostaniesz na uspokojenie kopa ze strony USA. Tyle na temat traktowania sytuacji jakbyśmy żyli przed globalizacją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat teraz USA jest zainteresowane osłabieniem Niemiec i powinniśmy to wykorzystać.

      Chyba nie myślisz, że stronnictwo rusko-pruskie tak bez pomocy Amerykanów przegrało ze stronnictwem atlantyckim?

      Usuń
  9. A kto tu mówi o atakowaniu? Robimy to samo tylko w druga stronę co Niemcy. ( mam na myśli przemysł czeski). Przypominam tylko że 80% mediów w Polsce jest w rekach niemieckich przez co maja wpływ na kształtowanie się opinii publicznej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Sytuacja jest b. prosta. Jakakolwiek konsolidacja z krajami na osi północ-południe (Czechy, Węgry, Słowacja, Rumunia ale też Szwecja itd) wzmacnia nasz kraj, a na osi wschód-zachód (Rosja, Niemcy, Francja, W.Brytania) nasz kraj osłabia.
    Wg mnie jednak kluczem do sukcesu i wzmocnienia Polski jest jednak Białoruś. Dlatego też wszelkie działania aby ułatwić wymianę gospodarczą i osobową z Białorusią (zniesienie opłat za wizy, ułatwienia w obrocie gospodarczym) są torpedowane przez stronnictwa niemieckie i ruskie.

    OdpowiedzUsuń

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP