piątek, 21 kwietnia 2017

Polska - Białoruś, wspólne dziedzictwo, wspólna odpowiedzialność

Polska - Białoruś, wspólne dziedzictwo, wspólna odpowiedzialność




czwartek, 20 kwietnia 2017

Lenin, tfu Tusk w Warszawie

Stirlitz popatrzył w telewizor i powiedział - Szykuje się rewolucja. Lenin znowu przyjechał do Petersburga. - Popatrzyłem w telewizor i z wrażenia aż zapiłem bimbrem. Potem powoli szum w głowie ustał i zobaczyłem, że to nie Lenin a Tusk. Popatrzyłem na Stirlitza i wyszeptałem mu do ucha - To nie Lenin a Tusk!


Stirlitz popatrzył raz jeszcze w telewizor, potem napił się bimbru ze szklanki, po czym znów nalał sobie i znów się napił. Na koniec podrapał się w głowę i wyciągnął z kieszeni Order Lenina, a potem tak dziwnie na mnie spojrzał. Popatrzyłem na Tuska, a potem na Stirlitza. Stirlitz ledwie widział na oczy, ale ciągle gryzł słoninę i zapijał ją bimbrem mamrocząc pod nosem - No i co że szpieg. Nic mi nie wstyd. Tusk, tfu Lenin też był niemieckim szpiegiem.

wtorek, 11 kwietnia 2017

Syria na wsi, czyli ostrzelanie Sołtysa.

Sołtys podszedł do okna i popatrzył na kwitnące śliwy, po czym podrapał się po łysinie, założył czapkę i wyszedł przed dom. Wziąłem go na muszkę i wystrzeliłem. Sołtys podskoczył, potem upadł i przeturlał się na bok skrywając się za murem osłonowym piwnicy. Przeładowałem sztucer i wystrzeliłem jeszcze kilka razy, po czym podniosłem się z fotela i zawołałem głośno - Choć się czegoś napijemy!
Sołtys wychylił się zza piwnicy, zaklął siarczyście, po czym podniósł czapkę z ziemi, otrzepał ją i naciągnął na oczy, na koniec wziął stojącą przy stodole kłonicę i powoli ruszył w moim kierunku. Zanim dotarł na miejsce, to już ochłonął nieco i trochę się zasapał. Zamiast mnie więc zdzielić kłonicą przez łeb napił się szybko bimbru ze szklanki i zapytał patrząc krzywo spod czapki - Syrię sobie tutaj urządzasz, czy co?
- E, tam! - odparłem i zacząłem podawać mi statystyki. - Wystrzeliłem 59 pocisków, z których tylko 23 dotarły na miejsce czyniąc ci na podwórku ogromne spustoszenia. - Sołtys popatrzył się na mnie z dziwnym wyrazem oczu, po czym dodał - A nie było tam u Ciebie latających siekier albo tomahawków? Przecież nie wystrzeliłeś więcej niż z sześć razy! Przy okazji zobaczyłeś, jak mam opanowaną obronę. -
Popatrzyłem na Sołtysa z politowaniem, po czym wyliczyłem - Dokonałeś ataku chemicznego na pole, a ja Ciebie przykładnie ostrzelałem, a teraz będę Cię karał bimbrem, aż całemu światu obwieścisz, że się poprawisz. - Sołtys popatrzył to na mnie, to na kłonicę, a na koniec wybuchnął śmiechem. Kiedy już jego wielki brzuch przestał się trząść, otarł sobie łzy i powiedział - A nie prościej było zadzwonić i powiedzieć, że masz bimber do wypróbowania?!

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP