poniedziałek, 7 października 2019

Rachunek groszowy, czyli po ile srebro

Oto moje małe zestawienie po podróży w czasie, jaką odbył był ja drzemiąc przed telewizorem i poszukując korony królów.-)

Cena obecna (przybliżona i dobrana tak, aby było łatwiej przeliczać)
1 uncja srebra ~ 88.5 zł ,
uncja srebra ~ 8.85 grosza
grosz = 3.5 czystego srebra,
floren = 16 groszy,
grzywna = 48 groszy

Ceny średniowieczne, przeliczone na obecne wg wartości srebra:
łan ~ 18 hektarów, 192 groszy
kram (sklep) - 960 groszy
biblia 1440 groszy
pół beczki piwa - 8 groszy
kwarta piwa w karczmie od 12 do 36 groszy
miecz -80 groszy
sztylet 8 groszy
wół 30 groszy
świnia 8 groszy
wieprz 19 groszy
ciele 4 grosze
krowa 14 groszy
jałówka 4 grosze
koń roboczy 48 groszy
koń bojowy 300 groszy
buty zwykłe 4 grosze
trzewiki - od 5 do 6 groszy
baran 8 groszy
kura 1 grosz
beczka śledzi (ok. 100 sztuk) - 60 groszy
miara soli krakowskiej - 16 groszy
miarka soli kaliskiej - 12 groszy
kwarta grochu 3 -12 groszy
kwarta czereśni - 2 grosze
topór - 4,5 grosza
młot - 12 groszy
koło do wozu - 12 groszy,
wóz do przewozu osób - 3 grzywny - 144 grosze
piec z cegieł do chłopskiej izby - 5 groszy
futro - 1.5 florena = 24 grosze
kostka kamienna kwadratowa 7 groszy za sztukę
gont za kopę 3 grosze
poręcz dębowa 12 łokci długa 20 groszy
wóz żelaza (gwoździe, okucia) 2 floreny = 32 grosze
przewóz wozu z towarem za 30-35 km 13 groszy,
taksa dzienna na podróż orszaku królewskiego 5 grzywien = 240 groszy,
zawiesienie listy z Krakowa do Pragi 2 grzywny = 96 groszy,

Płace:
tygodniówka murarza 5 groszy,
tygodniówka pomocnika muraża 3 grosze,
zdun za postawienie dużego pieca kaflowego, 2 floreny i 15 groszy = 47 groszy,
cieśla, tygodniówka 5 groszy,
toporny, pomocnik cieśli, tygodniówka 3 grosze,
rzemieślnik w mieście, tygodniówka  24 grosze,
rektor szkoły kolegiackiej 13 groszy tygodniowo,
kanonik w katedrze 11 groszy tygodniowo,
pierwszy pisarz miejski 28 groszy tygodniowo,
drugi pisarz miejski 18 groszy tygodniowo,
mistrz budowli miejskich 9 groszy tygodniowo,
wójt miejski  8 groszy tygodniowo,
rotmistrz - 5.5 grosza tygodniowo,
strażnik na wałach 3 grosze tygodniowo,
strażnik dzielnicowy - 2 grosze tygodniowo,

Ile obecnie powinno być warte srebro na podstawie wartości pracy.
tygodniówka murarza 5 groszy,
tygodniówka pomocnika muraża 3 grosze,
murarz - 18 zł/ godz netto -> tygodniówka 720 zł -> 144 zł/ grosz
pomocnik murarza - 13 zł/godz netto -> tygodniówka 520 zł -> 173 zł/grosz
--------------------------------
średnio 150 zł za grosz

Uncja srebra ~ 8.85 grosza - > ~1330 zł za uncję ~ 15.5 razy tyle, co obecnie.

Ile obecnie powinno być warte srebro na podstawie wartości ziemi.
łan ~ 18 hektarów, 192 groszy 
średnia cena hektara ziemi - 43 tysiące zł -> łan ziemi -> 774 tysiące.

Uncja srebra ~ 8.85 grosza - > ~4 tys. zł za uncję ~ 47 razy tyle, co obecnie.


Nalałem sobie bimbru do szklanki, patrzę na koronę królów i czekam.-) No bo jakby to nie daj Boże pier..., no to wrócimy prawie do średniowiecznej gospodarki.-)



czwartek, 22 sierpnia 2019

Polowanie

Brunner zaprosił nas na polowanie. Sołtys wymigał się, bo niby zwierzaków mu szkoda. No to ostaliśmy się tylko ja i Strirlitz. Na polowanie mieliśmy ruszyć ze starej leśniczówki Brunnera, którą ten dostał za jakieś zasługi dla NSDAP, a później po wojnie musiał ją odkupić u jakiegoś leśniczego za PRLu. No bo, wicie rozumicie, Brunner był Niemcem, ale takim jakby trochę spolszczonym, albo jak kto woli Polakiem, ale takim prawie zniemczonym.

   No to szukamy tej leśniczówki Brunnera i jedziemy. GPS pokazuje, że to już blisko i nagle, pośrodku lasu kończy się nam droga. Licznik stanął na 300 metrach od celu. Stirlitz zaklął coś pod nosem i wyciągamy z auta plecaki, ka(r)nister bimbru i sztucery. Obładowani jak turyści na Mazurach ruszamy wąską ścieżką do celu. Samochód zostaje.
   Stirlitz idzie pierwszy i raz klnie, a zaraz potem nuci czastuszki.Nagle, po przejściu jakichś stu metrów staje i pokazuje mi palcem w niebo - Видел такое дело! - ni to zapytuje, ni to objaśnia. Patrzę w górę, a tam dzik powieszony na szelkach na brzozie. Z wrażenia aż usiadłem. Stirlitz widząc moją niemoc podaje mi manierkę z wódką, a po chwili wyjmuje dwa kubki i nalewa nam bimbru. Patrzymy z niedowierzaniem na wiszącego dzika. - Wiesz ty co? - zapytuje Stirlitz i zaraz sam sobie odpowiada - Ten dzik to się powiesił, jak usłyszał, że jest zarażony AFS, no na jak mu tam po angielsku było,  afrykańskim fascynującym szwindlem, czy jakoś tak. Pewnikem całą rodzinę mu wybili, to się był i powiesił - zakończył Stirlitz i wypił kubek bimbru duszkiem, po czym nalał sobie z ka(r)nistra. - Wiesz! - odezwał się znowu, bo go wspomnienia dopadły - Byłem ja ci niedawno na wycieczcie w Wenezueli z kumplami z KGB, no i też idziemy po lesie, a tam powieszone, jak ten dzik na drzewie, cztery worki z boliwarami. No i wtedy to się zastanawiałem, czy ktoś inflacje, czy też sobie ognisko przygotował. - zakończył opowiadanie Stirlitz.
   Pociągnąłem łyk bimbru z kubka i tak mi się spodobało, że pociągnąłem raz jeszcze raz, a potem jeszcze raz. Wtedy to wylazł na ścieżkę z krzaków inny dzik, popatrzył na nas, a potem do nas zagadał - Asinus asinorum. - Stirlitz popatrzył na dzika, podniósł sztucer z ziemi i wycelował, ale dzik przezornie czmychnął w krzaki. Sztirlitz odłożył broń, wypił drugi kubek bimbru i też po łacinie powiedział - Absentem laedit, qui cum ebrio litigat!

wtorek, 6 sierpnia 2019

Zaraza

Sołtys przyniósł był butelkę dojrzałego bimbru i kolorowe wstążki dla dzieciaków. Tradycyjnie postawiłem też swoją butelkę bimbru na stół, a Stirlitz tradycyjnie przyniósł nieco bimbru w kance i podsunął nogą pod stół. Tylko Brunner, jak zwykle przyszedł na krzywy ryj. Jak widać czasy się zmieniają, ale przyzwyczajenia są silniejsze od upływu lat.
Córka Sołtysa widząc co się święci postawiła miskę kaszanki na stół i drugą michę z kiełbasą oraz dwa bochenki chleba, zakręciła się na pięcie i wyszła z dziećmi do mamy. Uśmiechnąłem się, spodobało mi się i uśmiechnąłem się raz jeszcze - ot są jeszcze kobiety, które dbają, aby dzieci nie narażać na kontakt ze zgnilizną moralną i pomyślałem wtedy o Brunnerze.

Brunner to była istna mozaika podłości i wyrachowania. W młodości członek NSDAP, by w późnych latach siedemdziesiątych zostać zielonym ekologiem. W latach osiemdziesiątych ta świnia poznała się z Cohn-Benditem i podobno zaczęła nurzać się w pedofilii. Sam Brunner, jak i inni znani "intelektualiści" z Francji i RFN w 1977 roku stanęli murem za trzema osobnikami oskarżonymi o molestowanie nastoletnich dzieci. Wtedy, jak powiedział Cohn- Bendit w wywiadzie dla Spiegla, pedofilia była u Zielonych na porządku dziennym, a podobno i nocnym. W 1980 roku Zieloni na zjedździe partyjnym wystosowali oficjalne żądanie usunięcia dwóch paragrafów z prawa niemieckiego, właśnie tego, które zabraniają kontaktów seksualnych z dziećmi. Zieloni chcieli, by znieść wszelkie ograniczenia wiekowe a powstała wtedy partyjna grupa robocza „Geje i pederaści” finansowana była z budżetu partyjnego. Oficjalnie grupę rozwiązano w 1987 roku, a nieoficjalnie Stirlitz śmiał się, że dołączone do niej козлолюбители. Teraz Brunner przywoził do Polski zielone partyjne pieniądze i tęczowych działaczy, za co już kilka razy dostał od Sołtysa i Stirlitza po gębie. No ale jak widać, na wychowanie było już za późno, zwłaszcza teraz, kiedy podobno homoseksualizm nie jest chorobą i chorobą od niedawna przestała być pedofilia. Trzeba więc na każdym kroku nazywać po imieniu tą neobolszewicką patologię i ją tępić. Stirlitz proponował był, aby Brunnera zakopać żywcem, ale mi ciągle córka Sołtysa o miłosierdziu ględzi. Kiedyś jednak wyczerpią się i we mnie owe niezgłębione jej, słowiańskie, pokłady.

Nalałem bimbru do kieliszków dla siebie, Sołtysa i Stirlitza, a dla Brunnera na dno w stary cynowy wojskowy kubek, który podobno dostał od samego Hitlera. Potem poczłapałem do kredensu po wódkę, którą nalałem dla Stirlitza do szklanki, aby miał czym zapijać.
Wypiliśmy, po czym raz jeszcze wypiliśmy i jeszcze raz, aż pomieszało mi się od rachunków. Kaszanka zniknęła z talerza, chleba nie było, a w misce leżały ostatnie kawałki kiełbasy. Sołtys chrapał na leżance, Brunner leżał z ryjem na półmisku usmarowany musztardą, a Stirlitz grał na bałałajce cygańskie motywy. Szarik wył, więc rada nie rada wykopałem go za drzwi i ciężko opadłem na fotel. Świat wirował, co potwierdzało teorię kopernikańską i to, że wszystko jest w ruchu i wtedy usłyszałem głos -KOŃ-stytucja, koństytucja.
- No tak - pomyślałem a potem pomyślałem raz jeszcze. Konstytucja to taki pouczający zbiór bajek. Ot choćby zakaz kar cielesnych i Jaśka, którego chłopaki przynieśli do domu spałowanego przez policmajstrów ochraniających marsze LGBT.  Albo to, że rodzice mają prawo do wychowania dziecka zgodnie ze swoimi poglądami, a jednocześnie próbuje się tym rodzicom odebrać dziecko za to, że pobyło się z ukraińskim dzieckiem. O prostowaniu dzieciom w szkole zwojów mózgowych nie wspomnę. Do tego jeszcze paragraf konstytucji, że małżeństwo, to związek kobiety i mężczyzny znajdujący się pod ochroną Rzeczpospolitej i jednoczesne pałowanie tych, którzy rzeczywiście rodziny przed zgorszeniem bronią. Fikcja utworzona przez gęgaczy przy jednoczesnym praktycznym rozbrojeniu społeczeństwa. Jak mawiał był imć Jędraszek - Czerwona zaraza już po naszej ziemi nie chodzi. Co nie znaczy, że nie ma nowej, która chce opanować nasze dusze, serca i umysły. Nie marksistowska, bolszewicka, ale zrodzona z tego samego ducha - neomarksistowska. Nie czerwona, ale tęczowa.
Wtedy to nagle Stirlitz przestał grać, a wskoczył na stołek i zakrzyknął - W ręce łap szable i kij i tęczowych bij, bij, bij! - po czym zwalił się z hukiem na podłogę i już nie wstał. Szarik jakoś usłyszał łomot ciała o podłogę i dostał się do środka, a potem lizał po ręce Stirlitza, ale ten nie miał zamiaru wstać. - Ot! - pomyślałem - obrońcy, psia ich mać! - jeszcze tylko brakuje, aby przed tęczowymi bronili nas Ruskie, bo naszych chłopów wykastrowano. A może wszyscy zapisali się do Wiosny?!
Chyba myślałem zbyt głośno, bo Brunner z talerza wyseplenił- We Wiośnie są normalne chłopaki - i znowu zasnął. Wtedy to Stirlitz postanowił wstać i klął pod nosem co rusz przerywając przekleństwa stwierdzeniem - Tylko nie normalni, Brunner, tylko nie normalni! -




wtorek, 14 maja 2019

Dlaczego Zachód nie może strawić Rosji, czyli cytat dnia

Jest coś głęboko patologicznego w psychice Zachodu. Nie potrafi on zaakceptować nic innego jak pełne i bezwarunkowe poddaństwo. Musi kontrolować, być odpowiedzialnym za wszystko to co się dzieje na szczycie; potrzebuje się czuć wyjątkowym. Nawet gdy morduje i rujnuje całą Planetę, to podkreśla swoje poczucie wyższości w stosunku do reszty świata. Ta wiara w wyjątkowość jest prawdziwą religią Zachodu, o wiele bardziej niż chrześcijaństwo które już od dekad nie odgrywało żadnej ważnej tutaj roli. Amerykańska wyjątkowość jest fanatyczna, fundamentalistyczna i nie do zakwestionowania, jej narracja jest jedyną dopuszczalną na świecie.  Jak we wszystkich religiach im bardziej absurdalna jest pseudo-rzeczywistość, tym bardziej brutalne i ekstremalne są metody używane do jej podtrzymywania. Dzisiaj setki tysięcy ‘akademików’, nauczycieli, dziennikarzy, psychologów i innych wysokopłatnych profesjonalistów, we wszystkich zakątkach świata, są zatrudnione przez Imperium dla tylko dwóch celów – gloryfikacji Imperium oraz dyskredytacji wszystkiego stojącego mu na drodze, odważającego się rzucić mu wyzwanie. Rosja jest najbardziej znienawidzonym adwersarzem Zachodu, podczas gdy Chiny bliski sojusznik Rosji, jest drugim takim.



Andre Vltchka

czwartek, 18 kwietnia 2019

Powtórka do matury - historia

W teutońskiej (niemieckiej) tradycji jest porywanie dzieci od rodziców, jak również branie dzieci jako zakładników.

Materiały pomocnicze:

  • Opis obrony Głogowa, tj walki obronne wokół piastowskiego grodu Głogowa, wywołane nieudanym oblężeniem, które zostało rozpoczęte 24 sierpnia 1109 roku przez wojska cesarstwa rzymskiego pod dowództwem króla niemieckiego Henryka V.

  • Jugendamt ciągle zabiera polskie dzieci
 

  • Strajk nauczycieli bierze jako zakładników 1 milion dzieci 

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP