środa, 1 września 2021

Sołtys sprawdza, co zawierają preparaty genetyczne mylnie nazywane szczepionkami

 Sołtys przyszedł z tabletem i rzucił nim we mnie. Złapałem i chciałem podać dla psa Szarika, ale ten na widok amerykańskiej gazety na tablecie uciekł był w kąt, gdzie kilka razy okręcił się wokół siebie, dając do zrozumienia, jakie to wszystko zakręcone. 

Spojrzałem. Pod linkiem był artykuł, o tym, że Amerykanie potwierdzili, że występuje wiele zanieczyszczeń w preparatach genetycznych nazywanych dla niepoznaki szczepionkami, w tym zanieczyszczenie tlenkiem grafenu i cząstkami stali nierdzewnej z dodatkiem wanadu.


Sołtys podniecony zabrał mi tablet i zaczął pokazywać tabelkę. 

- O tu, patrz, tu! - zawołał


- No dobra! - zawołałem i nalałem nam obu do szklanek bimbru, w celu ukojenia skołatanych nerwów. Zupełnie nie wiedziałem co o tym myśleć, bo sprawa zaczęła przypominać dowcip o tym, jak baba przychodzi do lekarza z wapnem w kości. Szybko jednak, po łyku lub dwóch bimbru odblokowałem się i zacząłem przeszukiwać  internet gdzie Sztirlitz zamieszczał tajne komunikaty na niemieckich portalach. Komunikatów od Sztirlitza nie było, ale była informacja, że w Japonii wykryto w ponad półtora miliona dawkach zanieczyszczenia stalą nierdzewną.

- No tak! - pomyślałem, po czym napiłem się bimbru i pomyślałem raz jeszcze. Japonia pogoniła militarystów, więc stal nierdzewna im w wojownikach niepotrzebna. Wykryli i zwrócili dawki nowej broni dla dostawcy na znak, że Japonia nie będzie uczestniczyć w tej wojnie. Ciekawe czy w Polsce badali te preparaty?

- Nie badali! - odezwał się Sołtys, który po szklaneczce bimbru zaczął nieświadomie przełączać się na moje częstotliwości fal mózgowych i dodał - W pół godziny jeszcze nikomu nie udało się nic zbadać, a tyle trwała cała procedura dopuszczenia g.. preparatów do eksperymentalnego użycia w Polsce! - zawołał.

- Ale oni mają obowiązek ustawowy! -  zawołałem ze swojej strony, po czym przypomniałem sobie, o tym, kto brał łapówki w bandzie Długonosego i zacząłem się zastanawiać. No tak! Przecież mamy zaatakować i zdobyć Moskwę! Chociaż to chyba nie teraz, teraz to nawet sił na Królewiec nie starczy! No ale jest stal, która wzmocni naszych wojowników, a przyznać trzeba że teraz trzeba mieć stalowe nerwy dla przyjęcia szprycy. Z drugiej strony jak milicja, tfu policja i wojsko ma mnie niby chronić przed bezprawiem i napaścią, skoro oni nie potrafią obronić siebie przed bezprawiem i napaścią?

Wtedy to z sołtysowego tabletu wychylił się imć Grzywa i zaczął mi tłumaczyć, że stal nierdzewna jest po to, aby "zaszczepieni nie rdzewieli", no bo tak głupio byłoby, gdyby ludziom ma twarzy zaczęły pojawiać si rdzawe plamy. - No niby tak! - zgodziłem się, a imć Grzywa kontynuował, że w trzeciej dawce podadzą w preparacie płyn gruntujący do stali, a w czwartej farbę do stali nierdzewnej i już będziemy mieć połowę Polaków gruntownie zabezpieczonych. Nawet jak się zaszprycowanych zakopie w ziemi, to nie będą rdzewieć!

- A oglądałeś może "Człowieka z żelaza" - ni stąd ni zowąd zapytałem podchwytliwie Sołtysa. Ten tajemniczo milczał, usta wprzód umoczywszy w szklanicy z bimbrem. - No to teraz - dodałem - będą kręcić "Człowieka ze stali nierdzewnej i grafenu".


Faszyzm w 10 prostych krokach wg Naomi Wolf

https://rumble.com/vinvwj-paszporty-szczepionkowe-to-wstp-do-totalitaryzmu-dr-naomi-wolf-napisy-pl.html

 [...]

Ludzie często proszą, by powiedzieć im, kiedy znajdziemy się na etapie nr 10. Otóż teraz właśnie realizuje się ten ostatni etap. Raz wprowadzony „paszport szczepionkowy” już nigdy nie zostanie wycofany. Jestem dyrektorem w firmie z branży technologicznej, autorką książek oraz członkiem American Institute for Economic Research, tak więc ma pełną świadomość, a czego wielu – nie z własnej winy – nie zdaje sobie sprawy jak katastrofalnie niebezpieczny jest taki pomysł „paszportu szczepionkowego”.

Tak na marginesie, pomysł taki jest promowany na całym świecie, w wielu demokratycznych krajach, Taki paszport funkcjonuje już w Izraelu i w 4 miesiące kompletnie zrujnował społeczeństwo izraelskie. Panuje tam apartheid, a nawet gorzej, niż apartheid. Segreguje się ludzi na szczepionych i nieszczepionych. Aktywiści i dysydenci izraelscy donoszą, że ludzie są śledzeni, monitorowani, stają się ofiarami ostracyzmu i przemocy, są marginalizowani. Ludzie są kontrolowani 24 godziny na dobę po wprowadzeniu tych paszportów.

(Paszport szczepionkowy niczym złoty bilet w otwierającym się świecie)

Paszport taki będzie funkcjonował w Danii, także w Wlk. Brytanii, w Kanadzie, a tyraniczny gubernator mojego stanu, Andrew Cuomo, ogłosił, że w stanie Nowy Jork zostanie wprowadzony taki paszport w postaci Excelsior Pass. To jest wielce niebezpieczna idea, zazwyczaj staram się zachować ostrożność w wydawaniu ocen, ale to jest już koniec, tego już nie da się, tego już nie da się odkręcić, nie da się tego naprawić. Gdy idea ta wejdzie w życie, Ty i ja nie będziemy mogli spotkać się w knajpce czy w restauracji z naszymi znajomymi i podyskutować o stworzeniu ruchu społecznego mającego na celu odzyskanie naszych wolności, ponieważ ta aplikacja będzie miała dostęp do stosownych informacji i wygeneruje odpowiednią mapę naszych kontaktów.

Paszporty szczepionkowe to wstęp do totalitaryzmu

 

Niebezpieczeństwo tej aplikacji nie polega tylko na tym, że dzieli ona społeczeństwo na dwie grupy: zaszczepionych i niezaszczepionych. To jest dopiero początek. Najgroźniejsze jest to, że tak na prawdę nie masz wyboru, nie możesz się wypisać z tego programu, jeśli chcesz uczestniczyć w życiu społecznym czy korzystać z usług sektora prywatnego. Szczególnie groźne jest to – i mówię to jako dyrektor firmy technologicznej – że do tej aplikacji można wdrożyć dowolną funkcjonalność, ot tak, bez większego wysiłku.

Takie aplikacje jak np. Apple Pay, Google Pay czy Google Wallet, a których producenci już zapowiadają starania o pozyskanie kontraktu na stworzenie takiego paszportu, będzie w stanie bezproblemowo zdecydować, czy dostaniesz wypłatę, czy możesz uzyskać dostęp do źródeł dochodu, a wszystko to na podstawie twojego indywidualnego statusu zaszczepienia.

Sztuczna inteligencja będzie skanowała media społecznościowe i wykorzystywała te informacje np. w ramach systemu zaufania społecznego, który na podstawie moich czynów i wypowiedzi zdecyduje, czy będę miała dostęp do większej ilości obiektów czy usług, a jeśli nie spełnię tych kryteriów, będą mówić nie to co trzeba, to nie będę mogła nawet wsiąść do autobusu, bo będę musiała okazać swoją kartę obywatela. Taka aplikacja jest w stanie bezproblemowo określić twoją lokalizację geograficzną. Za każdym razem, gdy np. w restauracji zeskanują twój kod z aplikacji, co stanie się normą w rzeczywistości post-covidowej, choć nie będzie miała ta praktyka żadnego uzasadnienia epidemiologicznego, to właśnie będzie nic innego, jako geolokalizacja.

To nic innego, jak informacja, że Naomi Wolf jest obecnie, nie wiem, w restauracji na takiej i takiej ulicy. Jeśli inni goście restauracji również zeskanują swoje kody, to na tej podstawie można stworzyć sieć twoich relacji towarzyskich, mapę społeczną jednostek, mapę kontaktów społecznych, mapę społecznych interakcji jednostek.

Aplikacja ta będzie gromadziła także takie informacje. Nim się spostrzeżemy, ten system przerodzi się w system zaufania społecznego rodem z Chin. Kiedyś już przy innej okazji poruszałam zagadnienie, w jaki sposób spowodować, by miliard wykształconych, kochających demokrację i wolność obywateli, by kompletnie nie byli w stanie się zbuntować, jak to ma miejsce w Chinach. Cóż, w Chinach już taka aplikacja funkcjonuje, która posiada te wszystkie wspomniane funkcje, a tamtejsza władza jest w stanie zlokalizować każdego dysydenta czy krytyka systemu dosłownie w 5 minut. Mogą cię usunąć z życia społecznego niemalże natychmiastowo. To jest przerażające. Gdy stwierdziłam, że z tego miejsca już nie ma powrotu, ktoś na moim Twitterze napisał, że to jest nasza bitwa na śmierć i życie.

[...]

Kodeks Norymberski a szczepienia – świadoma i dobrowolna zgoda

W ogóle zrezygnujmy z długoterminowych testów produktów farmaceutycznych, 2 tygodnie, miesiąc wystarczy po drugiej dawce. Nie dowiemy się, czy wywołują raka czy może coś jeszcze diabelskiego, nie obchodzi nas to najwyraźniej. Każdy będzie musiał otrzymać szczepionkę. Ludzie nie patrzą w perspektywie długoterminowej, taka krótkowzroczność jest tym, na czym oni żerują, Żerują na naszym zabieganiu, kiedy wygodniej jest nam zdać się na opiekę państwa.

Dr Naomi Wolf: Tak, mamy mnóstwo przykładów takiego żerowania, ale obecnie mamy do czynienia z potężną kampanią propagandową i dezinformacyjną, która ma na celu nakłonienia nas do przyjęcia tego rozwiązania. Pracowałam jako konsultant polityczny na najwyższych szczeblach administracji i nauczyłam się, by analizować wydarzenia metodą „inżynierii wstecznej”. Mam przez to na myśli, że gdy jesteś doradcą i uczestniczysz w spotkaniach, gdzie tworzy się historia, cel jest już zidentyfikowany i należy się zastanowić teraz, jaką stworzyć narrację, by nakłonić ludzi to wdrożenia tego celu. Cel jest następnie przekazywany do komórki public relations, gdzie jest tworzona odpowiednia narracja.

Dlatego też często zaczynam analizę wychodząc od zakładanego wyniku, ponieważ ten wynik zazwyczaj określa intencje danej polityki. Te środki w postaci lockdownów są bezsensowne. Dostępne są dane, które pokazują, że stany czy kraje, które „zamykają się”, wcale nie poradziły sobie lepiej, niż stany czy państwa, które pozostały otwarte.

Testy PCR: Po 35 cyklach odcięcia nie wyhodujesz wirusa – dr Anthony Fauci
PCR-yzm czyli współczesny łysenkizm – prof. dr hab. Roman Zieliński

Wprowadza się bezsensowne obostrzenia, edukacja dzieci w domach, co w ogóle nie ma sensu z perspektywy naukowej, ludzie są zmuszeni zamykać swoją działalność, zamykać swoje restauracje, gospodarka wpadła w kryzys, to wszystko jest szkodliwe dla zdrowia psychicznego. Ludzie zmęczeni tym wszystkim potulnie się zgodzą na to rozwiązanie.

 

 

free counters Silver charts on InfoMine.com Silver charts on InfoMine.com Ogólnopolska Akcja Bojkotu Mediów III RP